melodic black metal
CD1: Unholyunion
01. Inceremonical (Prophetical Part 2) [13:03]
02. Darkthurnal (Eternal Shouts) [15:12]
03. Dies Irae [09:55]
04. Rituals Sceptrus (Mystery, Prophetical Part 1) [14:23]
CD 2: Deamoonseth
05. Introit Moon [01:23]
06. Urtica Diaoica Cultha [12:45]
07. Athyrium Typha Luciferi [11:07]
08. Diaboli Necronasti [05:50]
09. Sacronocturn [09:24]
10. Avasatha Pagan (Prophetical Part 3) [06:20]
CD 3: Moonlight
11. Asmoondei [11:01]
12. Devilish Sad [08:08]
13. Paganhorns [06:56]
14. Mephistospell [07:32]
15. Moonlight [08:56]
16. Eternalhate [09:42]
DOWNLOAD fileserve
DOWNLOAD filesonic
DOWNLOAD letitbit
DOWNLOAD turbobit
Cezar i jego Walka Chrystusa ( Agonia po grecku znaczy walka „Agonizuje ten, kto żyjąc walcząc, walcząc z samym życiem. I ze śmiercią” Unamuno Agonia chrystianizmu dziennik intymny) nigdy do mnie nie przemawiała. Przerost formy nad treścią. A teraz jeszcze płyta Best of . Może Cezar wyda wypuści jeszcze płytkę The hits of Winter 2012. Porażka
OdpowiedzUsuńPrzecież to są pełne trzy albumy,żadne best of wycinki puzle :D
OdpowiedzUsuńCwany poligloto, to są tylko reedycje dawno już niedostępnych płyt. Poza tym - agonia [gr.], konanie, stan przedśmiertny z osłabieniem krążenia krwi, niedotlenieniem tkanek, zamroczeniem świadomości, zanikaniem. (źr. PWN)
OdpowiedzUsuńTia, ale czy nazwa zespołu Walka Chrystusa nie brzmi ciekawie? „Wielki wojownik cienia i jego groźne mroczne teksty” tak wielce „mroczne, „ że kapcie zgubić można. I w tym całym pokazie cyrkowym właśnie nazwa zespołu daje tylko do myślenia. Bo czyż nie każdy jest owym Chrystusem? Znowu cytując Unamuno „Słowo agonia - pochodzenia greckiego - oznacza właśnie walkę, zmaganie się, które człowiek musi toczyć w sobie każdego dnia. Poprzez agonię człowiek tworzy samego siebie, jej brak jest równoznaczny z unicestwieniem.”
OdpowiedzUsuńUnamuno mógł sobie napisać, że agonia to robienie loda. Kogo to kurwa obchodzi, każdy wie, co znaczy słowo agonia, zarówno po polskiemu, jak i angielskiemu. Jebać chrześcijańskich mędrków. Przerost dupy nad chujem. Te trzy płyty, to jedne z najlepszych i najoryginalniejszych nagrań, jakie w ogóle wyszły w black metalu. Do tego zajebiście wydane i po dobrej cenie. Także kupować i się spuszczać a nie ssać - pały.
OdpowiedzUsuńSam sobie ssij pałę, te płyty to zwykłe badziewie nawiedzonego satanisty, fakt tanie i efektownie wydane, muzycznie bez wartości.
OdpowiedzUsuńXD znaczy się...jakby Cezar chodził na roraty to by był wartościowy?Tzn jego muzyka?Hehe fajnie XD ale fakt,satanizm to pojebanizm totalny,żeby woleć jakiegoś chujowego Szatanka zamiast naszych rdzennych symboli i bóstw,eh...obŻydliwe.
OdpowiedzUsuńW sumie nie to chciałem powiedzieć, satanizm sam w sobie nie jest dla mnie żadną wartością, natomiast jeśli ktos jest świetnym muzykiem i do tego satanistą, nie mam nic przeciwko, mam niestety wrażenie że u cezara czynnik ''religijny'' zdecydowanie zdominował całą muzykę, ze szkodą dla niej samej.
OdpowiedzUsuńJa nie wiem co szkodliwego jest w tym że ktoś jest zdominowany przez swoją filozofię życiową?Cezar gra jak umie i śpiewa o czym ma potrzebę,a my nie mamy obowiązku za nim łazić i słuchać tego co mówi/gra.Szkoda że wybrał łajzę Szatana i reklamuje judeo-chrześcijaństwo na każdej swojej płycie,no ale cóż,jego wybór-miał prawo.Widocznie bardziej go kręci kabała niż runy.
OdpowiedzUsuńja pierdole wy jebani w dupe indolenci umyslowi
OdpowiedzUsuńe tam, fajnie kiedyś chłopaki grali :)
OdpowiedzUsuń